sobota, 29 października 2011

Zdjęcia Aktorów TDA/ Opowiadania uczestników konkursu na opowiadanie pt. "Romans Patricii i Jeroma"

Cześć wszystkim.
Dzisiaj dodam kilka fotek z facebooka Jade Ramsey :)
Nathalia:)


Brad;)

Alex;)

Eugene*_*,Ana,Nathalia;)

Jade:)

Ana:)

Eugene;**

Brad:*

Bobbie ;)

Bobbie:)

Tasie:)

Klariza:)

Brad:*

Jade,Nathalia,Ana:)

 Nie dawno dodałam konkurs na zapytaj.com.Opowieść pt."Romans Patricii i Jeroma"
Miałam problem , z wyborem, i postanowiłam dać wszystkim osobom pierwsze miejsca! 
Paulagirl,,Romans Patricii i Jeroma"
Poranek w Domu Anubisa. Zagadka rozwiązana, kielich schowany, dzień po balu. Nina i Fabian są razem, Mick i Mara również chodzą ze sobą, a Alfie i Amber próbują. Tymczasem do pokoju Patricii przychodzi Jerome:
- Cześć Trixie. Jak tam po wczorajszej balandze?
- Spoko, nawet nieźle było.
- A Joy?
- Co Joy?
- Dobrze się bawiła?
- Tak sądzę.
- Wraca do Domu Anubisa? Wiele osób za nią tęskni.
- Na razie nie ma tego w planach. A poza tym myślałam, że nie lubisz jej i nazywasz ją ,,natarczywym krasnalem"?!
- Ja...Ależ skąd! Po prostu wydaje mi się, że dom jest bez niej pusty, nie uważasz?
- A może to ty się za nią wyjątkowo stęskniłeś? Wczoraj na balu ciągle ją obserwowałeś i... i próbowałeś do niej podejść, coś powiedzieć...
- Być może.
- Co znaczy być może?!?! Morze to jest Czarne, a ty weź stul pysk Jerome. Nie dość, że się z niej naśmiewasz, to potem jeszcze do niej zarywasz! Masakra.
- Ale ja nic takiego nie powiedziałem.
- Naprawdę już nic nie mów. Nie mam nic do ciebie, ale jesteś opryskliwym, aroganckim typem, który o mało co nie zdradził Sibuny! Poza tym chcesz, żeby Nina odeszła?
- Nie, no jasne, że nie. Jest świetna i w ogóle.
- O, więc do niej też zarywasz?! Nie ma mowy, ona kocha Fabiana, są szczęśliwi i długo siebie szukali.
- Wcale do niej nie zarywam, ani do Joy też!
- A co, coś ci się w nich nie podoba?
- Nie łap mnie za słówka, Williamson!
- Nie używaj słów, których nie rozumiesz. Po co w ogóle ze mną o tym gadasz! Wyjdź.
- Dobra, spadam!

Jerome opuszcza jej pokój, przez cały dzień nie odzywa się do niej, w końcu, kiedy wszyscy opuścili jadalnię, ten zostaje i zaczyna rozmowę.
- Słuchaj, chciałem cię przeprosić za poranek i tak dalej. Serio, nie chciałem Cię obrazić, a zwłaszcza poruszać tematu Joy, Niny, Fabiana, Sibuny...
- Więccc... Po co ze mną o nich rozmawiałeś?
- Ja... (długo tkwi w milczeniu)
- Dobrze, ok, wybaczam Ci, chociaż nadal używasz perfum z kocich szczochów :)
- Haha, zabawne.
- Nie ważne. Idę położyć się wcześniej, jestem strasznie zmęczona...
- Zaczekaj!
- Hm?
- Chciałem Ci coś powiedzieć...Ważnego, nie wiem czy dla ciebie ważnego, ale dla mnie tak, chociaż to dla nas obojga powinno być ważne, z drugiej strony...
- Przejdź do rzeczy.
- Chciałem powiedzieć, że ślicznie wyglądałaś wczoraj na balu.
- No weź, mam już... Co? (zdziwiła się i zarumieniła)
- Wcale nie patrzyłem na Joy, tylko na ciebie i to do ciebie chciałem podejść oraz zaprosić do tańca, wolnego.
- Słucham?
- Tak, chciałem ci powiedzieć o tym rano, ale nie miałem odwagi, więc wymyśliłem wspólny temat o Joy, ale nie umiałem przejść do sedna.
- Ale co masz na myśli?
- Jesteśmy dwoma, silnymi charakterami. Mamy odmienne osobowści i nawzajem sobie dogryzamy. Wspólne cechy przyciągnęły mnie do ciebie.
- Ale z ciebie romantyk. Jednak teraz powiedz, czemu tak się podlizujesz i czego chcesz?
Jerome wścieka się, że Patricia go nie rozumie. W końcu namiętnie ją całuje.
- Co ty robisz! (Dziewczyna policzkuje go i wychodzi)

Następnego dnia w szkole:
Mr. Sweet: Tak jak mówiłem, prawo powszechnego ciążenia zostało stworzone przez Isacca Newtona... To on...
- Przepraszam?
- Tak, Nino?
- Pan Sweet prosi Patricię do gabinetu.
- Dobrze, idź Patricio.

Dziewczyny wychodzą z klasy.
- Czy przypadkiem nie ma dzisiaj dyrektora Nino?
- Am, nie no coś ty! Jest

Patricia wchodzi do gabinetu. Zastaje tam płatki róż, musujący nektar i Jeroma
- Co ty wyczyniasz?
- Chciałem zrobić ci niespodziankę na przeprosiny.
- Co takiego?
- No wiesz, za ten pocałunek i tak dalej
- To było nie na miejscu i naprawdę okropne
- Wiem, ja... Zaraz, uważasz, że źle całuję!
- Teraz ty łapiesz mnie za słówka.
- A ty używasz słów, których nie rozumiesz.
oboje się śmieją
- No cóż, byłam bardzo zaskoczona.
- Nie wiem co mnie napadło.
- Ja też.
- Po prostu chciałem ci powiedzieć co czuję. Wiem, że to nie w moim stylu, ale naprawdę, chyba cię kocham. To dziwnie brzmi w takich ustach jak moje, ta cała szopka i tak dalej, ale...
Patricia całuje namiętnie Jeroma
- Hm?! (Jerome zaskoczony)
- Ja chyba też cię kocham. Myślałam o tym tak długo i ja chyba też to samo czuję. To skomplikowane, przecież my się nie lubimy, nie znamy tak naprawdę...
- Może czas się poznać?
- Poznajmy się

Zamykają drzwi od gabinetu, całują się, a kilka dni później zostają parą - Patrome Forever ;)
Sibuna!
Alexis98
Kolejny dzień w Domu Anubisa. Jak zwykle, wszyscy wstali, ubrali się w mundurki, Trudy przygotowała śniadanie, Amber nie mogła się zdecydować, jakie kolczyki włożyć, a Alfie i Jerome schowali w szafie Joy, która wróciła do domu kota...Gdy usiedli do stołu, natychmiast zaczęli rozmawiać o "Sibunie", korzystając z okazji wyjścia opiekunki. Mara i Mick od tygodnia o wszystkim wiedząNie wiem, czy chcecie wiedzieć...-zaczęła Nina, ale znalazłam coś w sarkofagu. Bo gdy Trudy wyszła, pamiętacie, jak akurat ja i Amber miałyśmy dyżur?
-Pamiętam!- powiedziała Amber- Złamałam sobie tipsy! Głupi Victor!
-Słyszałem...- powiedział właściciel domu, wchodząc do jadalni.
-Ooo...Victor. Twarzony garnitur!- powiedziała Amb jąkając się
-No, idziesz na bankiet seniorów?- spytał Alfie i pękł śmiechem.
Jeżeli aż tam bardzo was to ciekawi, to wyjeżdżam w delegację do Egiptu. Sprawy...nauczycieli. W między czasie Trudy przejmie moje obowiązki. A wy macie mi tu nie wariować- powiedział Victor, po czym wyszedł z pomieszczenia. Przez minutę nastolatkowie byli cicho, aż do momentu trzaśnięcia drzwiami wyjściowymi.
-PARTY!- wrzasnął Alfie, wstając ze stołu
-Alfie, ciszej trochę!- krzyknęła miłym tonem Trudy!

-Sorki truds...party...- to ostatnie powiedział szeptem
-Dobra, za 10 minut lekcje/-powiedziała szeptem Nina- możemy iść do lasu niedaleko i powiem wam, co znalazłam w sarkofagu!
-Zgoda!- powiedział Fabian i wszyscy wyszli z domu.
-Ej!- krzyknęła Trudy wychodząc z kuchni- Nie zjedliście śniadania!
-Oj, sorka!- powiedział Alfie i wrócił do jadalni. Za jednym zamachem zjadł wszystko.- Dzięki Trudy!- po tych słowach wyszedł.

Las, przed szkołą
"Sibuna" rozłożyła wielki, czerwony koc. Każdy usiadł wokół niego. Nina obok Fabiana, Fabian obok Amber, Amber obok Mary, Mara obok Micka, Mick obok Alfiego, Alfie obok Jeroma, a Jerome obok Patricii. Patricia tak szybko, jak usiadła, tak szybko wstała.
-Wiecie co...?- zaczęła. Czuć w jej głosie zdenerwowanie.- Mam zaraz zajęcia dodatkowe z....muzyki! Tak z muzyki! To narazie!- i pobiegła w kierunku szkoły
-Patricia i zajęcia dodatkowe?-powiedział zdziwiony Jerome- To dziwne...
-Detektyw Millington rozwiąże tą sprawę!- powiedziała Amber i pobiegła w kierunku sklepu

-Amber, dokąd idziesz!?- krzyknęła Nina

-Nie będę detektywować w jakimś głupim mundurku!- powiedziała, w biegu

Szkoła
Patricia właśnie kładła książki do szafki. Gdy ją zamknęła, w miejscu, gdzie były drzwiczki, znalazła się Amber
-O co chodzi z tymi dziwnymi zniknięciami?- spytała Amber.

-Co to za dziwny strój?- prychnęła Pati.
-Strój do detektywowania. Ja ciebie przechytrzyłam Williamson!
-O czym gadasz?
-Zniknięcia, rumieńce...brakuje tylko momentów samotności, smutnej piosenki i idioty z kamerą!
-Słyszałem...- powiedział Mark, szkolny kamerzysta
-No co ja mam z obrażaniem ludzi, którzy obok mnie przechodzą!? Ja ciebie jeszcze przechytrzę Williamson...nie wywiniesz się z tej zbrodni!
Ściezka do Domu Anubisa
Jerome wraca z Alfiem do domu.
-Ej, o co chodzi? Nie robisz już tych dowcipów Patricii?- spytał ciekawsko Alfie
-Aaa...wiesz...
-Ja wiem, co tu się święci Clarke! Brak żartów, rumieńce...brakuje tylko momentów samotności, smutnej piosenki i idioty z kamerą!
Alfie pobiegł w kierunku sklepu. Minął Micka, który biegł, bo miał trening
-Alfie, dokąd biegniesz!?
-Nie będę detektywować w durnym mundurku!
-Ale masz strój do brake'a!

-Ale on nie pasuje do detektywowania!

Dom Anubisa, wieczór
Amber schodziła właśnie do ogrodu. Minęła Ninę
-Hej, Nins! Widziałaś Patricię i Jeroma?
-W ogrodzie...a Amber! Słuchaj! To znalazłam w sarkofau!- Nina wyjęła złoty, diamentowy krzyż
-Ta fajnie, narka!
Amber pobiegła do ogrodu i schowała się w krzakach z Alfiem
-Detektywie Lewis, jak tam szukanie poszlak?
-Znalazłem...pod łóżkiem Jeroma- bransoletkę Patrici. Pod biurkiem patricii- karpetkę Jeroma. I przylusterku- te kolczyki patrici../.
-To moje kolczyki pacanie!- Amber walnęła Alfiego w głowę
-Ale nie pasują do ciebie!
-Pasują pacanie!- walnięcie nr 2
-Co tu się dzieje!?- krzyknęła Patricia z ogrodu
-Alfie mnie tu zaprowadził!- Jerome
-Mnie też! A to małpa!

-Zabiję go.

-Aj! On chce mnie zabić! Spadam etektywie Millington, to była miła akcja, fajnie nam się współpracowało i wg, ale...

-Zostajesz tu pacanie!- walnięcie nr 3

I nagle...Jerome całował się z Patricią
Początek pieknej miłości <3 the end


ILoveHoney


Kolejny słoneczny poranek a w domu anubisa .. to co zwykle czyli - Mick podlizuje się Marze, Fabian i Nina główkują nad kolejną zagadką , a Amber ma dość zalotów Alfiego ...ale gdzie Patricia i Jerome ??
Tego dnia wczesnym rankiem musieli udać się do szkoły w celu sprzątania łazienek . Dlaczego ? Dzień wcześniej Alfie i Jerome zrobili żarcik Sweatowi i Pani Daphne ,a  oberwało się Pati i Jeromowi.
 J- Jerome
 P- Patii .
( w szkole rankiem ).
J : no wchodzimy.
P : ale gdzie ?
J : tutaj ( wskazuje na męską toaletę )
P: nie ma nawet takiej opcji  , abym tam weszła.
J: Trixie , weś nie peniaj . Ja jakoś do damskiej weszłem !!
P: ale ... no dobra !

( w łazience )

P : a tak właściwie to co zrobiliście za żart i dlaczego akurat ja muszę to robić za Alfiego??







J : ale nie powiesz nikomu ??


P : nie , coś ty.
J : dobrze . No więc wczoraj na przerwie zakradliśmy się do gabinetu Sweata i zostawiliśmy taki liścik :
" Kochany , spotkajmy się wieczorem w sali teatralnej

Pani Daphne " . 
Zostawiliśmy identyczny list u Daphne tylko podpisaliśmy się jako Sweat . Wieczorem obserwowaliśmy ich w sali z ukrycia .
No więc nie chcesz wiedzieć co zrobili na swój widok . <haha>

P : CO??
J : zaczęli się całować !! <haha>
P: że co??
J : taak :D . oni chyba są ze sobą . Z Alfiem zaczęliśmy tak się śmiać , oni nas usłyszeli . Uciekliśmy . ale dziś w szkole nas przyłapał i  chciał nam wyznaczyć karę , Alfie powiedział że on tego nie zrobił tylko ja i ty . I dlatego tu siedziemy .

P: ale historia , haha :D.
J: no :D
( spojrzeli sobie w oczy )
P : takto nie jesteś taki tempy jak się wydaje tylko uroczy .
J: ty też .. jesteś .. słodka ;)

( zbliżyli się do siebie i zaczęli całować )
( do łazienki wszedł Sweat )

S : co wy tu takiego robicie ??
J : nic , prosze pana !!
S: ja już widzę to wasze " NIC " , w szkole zabrania się całować !! Po szkole odbędziecie karę w szkolnej kozie .
P: dzięki Jerome !!
( Patii wyszła )

( Jerome załamany)
12:15:37Po szkole , wrócili do domu . Zjedli obiad .Dzisiejszego dnia wypadło że to Patt i Jerome mieli razem dyżur. 

J: przepraszam , patricio !!
P:  nie to ja przepraszam ,zachowałam się jak świnia. 
J : patricio .. 
P : tak??
J: nie to głupie .
P: powiedz Jerr .
J : no , podobasz mi  się i lubię cię . 
( spojrzeli na siebie z zauroczeniem i pocałowali się )
P: ja ciebie też bardzo lubię .
J: no to ,chcesz być moją dziewczyną ??:* .
P: tak  :*:*
( WSZYSCY ZACZĘLI KLASKAĆ ) 
koniec !!;)

Która opowieść najlepsza? :p
Swoje opinie napiszcie w komentarzach:)

1 komentarz:

  1. Jesli kochacie , lub lubicie TDA i chcecie 4 sezon to złóżcie petycje . o to link http://www.change.org/petitions/nickelodeon-please-renew-house-of-anubis-for-a-season-4-2 przesyłajcie dalej

    OdpowiedzUsuń